Omawianie lektury „Chłopcy z Placu Broni” Ferenca Molnára nie musi ograniczać się do czytania i analizowania tekstu. Uczniowie klas piątych udowodnili, że nauka może być również świetną zabawą, pełną emocji i zdrowej rywalizacji!
Podczas lekcji dzieci przeniosły się w świat bohaterów powieści. Najpierw wspólnie zbudowały barykadę, a następnie podzieliły się na dwie drużyny: Chłopców z Placu Broni oraz Czerwone Koszule. Każda grupa wybrała swojego przywódcę i przygotowała się do bitwy. Nie zabrakło zaangażowania, celnych rzutów w stronę przeciwnika i wielkich emocji!
Jednak na tym przygoda się nie skończyła. Po zakończonej bitwie przyszedł czas na sprawdzenie znajomości lektury. Uczniowie odpowiadali na pytania zapisane na papierowych bombach, które trafiły na terytorium ich drużyny. W ten sposób literacka rywalizacja połączyła się z powtórką treści książki. Potem przyszedł czas na rozmowę o tym czym dla chłopców był Plac Broni i czy Nemeczek musiał umrzeć?
Ta nietypowa lekcja pozwoliła uczniom nie tylko utrwalić wiadomości o lekturze, ale także rozwijać umiejętność współpracy, podejmowania decyzji i działania w zespole.
Bo przecież najlepiej uczymy się wtedy, gdy nauka łączy się z radością, ruchem i odrobiną przygody!
